*

*

wtorek, 19 lipca 2016

Ola i lawendowe pola.


Jest to post o moim spotkaniu z Olą. Lawendowa sesja była pierwszą po naszej trzyletniej przerwie. Poprzednia nasza stylizacja była zdecydowanie bardziej retro. Zdjęcia znajdziecie tutaj - KLIK. Właśnie się uśmiecham, bo powróciłam do tamtej sesji po długim czasie. Nie jest idealna, ale lubię ją. Trochę się zmieniłyśmy od tamtego czasu. Ola ścięła swoje ogromnie długie włosy, ja już trochę inaczej patrzę na kadry, na obróbkę. Fajnie, że można tak cofnąć się kilka lat wstecz i po prostu sobie popatrzeć.
Wracając do Lawendy! To było przepiękne, złote popołudnie. Wchodząc na plantację poczuliśmy uderzającą woń kwiatów. Naprawdę oszałamiające. Na zdjęciach widać piękny, intensywny koloryt tego miejsca, ale zapachy były chyba jeszcze wspanialsze! 
Jestem bardzo zadowolona z pobytu w Kiełczewicach. Wyszło nam na prawdę dużo ciepłych ujęć. Zapraszam do oglądania i komentowania!