*

*

sobota, 7 listopada 2015

Koniec lata.

Wrześniowy zachód słońca. Zdjęcia w dwie minuty, model - brat. Zauważyłam przez okno piękne zadymienie ulicy, która pod słońce wyglądała bajecznie. Wyszliśmy więc na chwilę na kilka prostych portretów. :)






2 komentarze:

  1. Czasem takie spontany są nie do zapomnienia. Fajne światło, grzechem byłoby nie wykorzystać takich warunków. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak... Portrety proste, ale wrześniowe światełko magiczne :) Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń