*

*

wtorek, 19 maja 2015

***


chłopcze
widzisz mam w ustach
różę
niebieską
przełykiem idzie jej łodyga
zakorzeniona ściska atramentowe serce
a teraz tylko spokojnie
wyobraź sobie jak
kolce
rozrzynają wnętrze
od rozrastającego się piękna

Ewelina Kosik - Jak pięknie uwodzisz nicość


***

Usta jej były w kolorze róż
sine











poniedziałek, 4 maja 2015

Kwiatowe przygody...

Oto druga sesja z zeszłego tygodnia, publikuję ją tu dziś w całości.
Od dawna byłam w kontakcie się z Olą, łączy nas śmieszna historia. Otóż umawiałyśmy się na zdjęcia jeszcze jesienią, sesja miała być zimowa, ze śniegiem, grubym warkoczem i grubym swetrem... Zima jednak dość szybko pokazała, że nie zamierza być śnieżna... Czekałyśmy długo, jednak zazwyczaj bywało tak, że jeśli już nawet rano leżał mokry śnieg, to zanim skontaktowałyśmy się i ustaliłyśmy godzinę na około południową - śniegu już nie było. Mniej więcej w lutym doszłyśmy do wniosku, że nasz plan chyba się nie powiedzie, trzeba więc czekać na ciepło. Zima nas zawiodła, ale to może dobrze, bo mroźne zimy to nie to, co lubię najbardziej, w przeciwieństwie do szybko pojawiającej się po słabej zimie wiosny. Wyszło więc kwiatowo, spotkanie było piękne, poranek owocny, a zdjęcia ze względu na młodą zieleń bardzo świeże. Plany pokrzyżowane na plus!











sobota, 2 maja 2015

Tajemniczy ogrod...

Zazwyczaj nie uzupełniam postów tekstem, wyglądają one raczej jak aktualizacje albumu ze zdjęciami... Ale tym razem coś napiszę. Otóż w zeszłą sobotę zrobiłam dwie sesje, obie wyszły bardzo wiosennie i pięknie. Jestem z nich zadowolona, jest mi też miło, ponieważ spotkały się na maxmodels i facebooku z ogromną ilością pozytywnych komentarzy, udostępnień, polubień. Poruszyło mnie to z tego względu, że ostatnio bardzo mało działałam w sferze fotograficznej, w zasadzie to miałam potężny zastój, dużą niechęć i wielkie nicnierobienie. Powróciłam po zimie z nadzieją, acz bez przekonania. I chciałabym w tym miejscu i tym postem podziękować wszystkim, którzy zajrzeli, naskrobali słówko czy dwa gdziekolwiek tam, gdzie te zdjęcia się przewinęły. Daliście mi dużo radości i sprawiliście, że z wielkim uśmiechem planuję następne działania. Nie spodziewałam się takiego odzewu, dlatego cieszy on jeszcze mocniej. Nie sądziłam, że po takim spadku aktywności z mojej strony tyle ludzi będzie mimo to o mnie pamiętać. 
Poniżej jedna z tych sesji, sesja z Adrianną w magnoliach. :)